„Dziady” 1862. Pierwsze pełne wydanie wydrukowane pod zaborami i jedna z najrzadszych książek Adama Mickiewicza

25-07-2026

Są książki rzadkie. Są książki bardzo rzadkie. Istnieją jednak również takie, których przez lata nie spotyka się ani na aukcjach, ani w ofertach antykwariatów, ani nawet w zagranicznym obrocie kolekcjonerskim. Dla większości bibliofilów pozostają jedynie zapisami w bibliografiach i katalogach największych bibliotek. Do tej właśnie grupy należy wrocławskie wydanie „Dziadów” Adama Mickiewicza z 1862 roku – pierwsze pełne wydanie tego dramatu opublikowane na ziemiach polskich pod zaborami. Egzemplarz, który prezentujemy, jest pierwszym, jaki trafił do Antykwariatu Sobieski od początku naszej działalności. Jego pojawienie się stało się pretekstem do opowiedzenia historii nie tylko niezwykłej książki, lecz także walki o polskie słowo drukowane w XIX wieku, kiedy samo posiadanie dzieł Mickiewicza mogło budzić zainteresowanie cenzury i władz zaborczych.

Mickiewicz, którego nie było. Pierwsze pełne wydanie „Dziadów” na ziemiach polskich i książka, której próżno szukać na rynku

Najlepsze z najlepszych | Białe kruki polskiej literatury | Antykwariat Sobieski

Są książki rzadkie. Są książki bardzo rzadkie. Istnieją jednak również takie, których przez lata nie spotyka się ani na aukcjach, ani w ofertach antykwariatów, ani nawet w zagranicznym obrocie kolekcjonerskim. Dla większości bibliofilów pozostają jedynie zapisami w bibliografiach, katalogach największych bibliotek oraz opracowaniach naukowych. Do tej właśnie grupy należy wrocławskie wydanie „Dziadów” Adama Mickiewicza z 1862 roku – pierwsze pełne wydanie tego dramatu opublikowane na ziemiach polskich.

Egzemplarz, który prezentujemy, jest pierwszym, jaki trafił do Antykwariatu Sobieski od początku naszej działalności. Dla nas nie jest to jedynie kolejna stara książka. To świadek historii, materialny ślad walki o polską kulturę w czasach, gdy drukowane słowo mogło być równie niebezpieczne jak broń.

Przez lata pracy w antykwariacie nauczyliśmy się, że niektóre książki pojawiają się na rynku regularnie, inne raz na kilka lat. Są jednak i takie, które znamy przede wszystkim z bibliografii oraz katalogów bibliotek, a nie z rzeczywistego obrotu antykwarycznego. Do tej właśnie grupy zaliczaliśmy przez długi czas wrocławskie wydanie „Dziadów” z 1862 roku.

Od wielu lat systematycznie monitorujemy rynek – przeglądamy katalogi aukcyjne, archiwa sprzedaży, oferty antykwariatów oraz zagraniczne serwisy kolekcjonerskie. Mimo tej nieustannej obserwacji nie natrafiliśmy na egzemplarz tej edycji oferowany do sprzedaży. Dlatego chwila, w której książka trafiła do Antykwariatu Sobieski, była dla nas wydarzeniem szczególnym. Nawet po wielu latach pracy rynek antykwaryczny potrafi jeszcze zaskoczyć – i właśnie dla takich odkryć wykonuje się ten zawód.

Dlaczego właśnie to wydanie jest tak ważne?

Historia „Dziadów” jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Poszczególne części dramatu powstawały w różnych okresach życia Adama Mickiewicza. Części II i IV ukazały się jeszcze w Wilnie w 1823 roku. Najbardziej znana dziś część III została napisana już po upadku powstania listopadowego i wydana w Paryżu w 1832 roku. Przez kolejne dziesięciolecia czytelnicy poznawali dramat w różnych konfiguracjach, często nie mając dostępu do całego dzieła.

Dopiero wydanie opublikowane we Wrocławiu przez Henryka Skutscha w 1862 roku przyniosło pierwszy pełny tekst „Dziadów” wydrukowany na ziemiach polskich, obejmujący wszystkie części wraz z objaśnieniami. To właśnie ta cecha sprawia, że edycja ta zajmuje wyjątkowe miejsce w historii polskiego edytorstwa i bibliografii Mickiewiczowskiej.

Paradoksalnie nie był to jednak pierwszy pełny druk w ogóle. Takie wydania ukazywały się już wcześniej na emigracji, przede wszystkim w Paryżu. Dopiero jednak wrocławska edycja sprawiła, że kompletne „Dziady” mogły trafić do czytelników mieszkających na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej.

Dla kolekcjonerów ma to ogromne znaczenie. W świecie bibliofilstwa często liczy się nie tylko pierwsze wydanie danego utworu, ale również pierwsza edycja wydrukowana w określonym kraju, regionie lub w konkretnych realiach historycznych. W tym przypadku mamy do czynienia właśnie z takim momentem przełomowym.

Książka, której zaborcy nie chcieli

Aby zrozumieć wyjątkowość tego wydania, trzeba przenieść się do XIX wieku.

Po klęsce powstania listopadowego nazwisko Adama Mickiewicza znalazło się wśród tych, które rosyjska administracja traktowała z najwyższą nieufnością. Nie był już jedynie poetą. Stał się symbolem polskich aspiracji niepodległościowych, a jego twórczość zaczęto postrzegać jako zagrożenie dla porządku politycznego imperium.

Nie chodziło wyłącznie o III część „Dziadów”, zawierającą słynne sceny więzienne i bezkompromisową krytykę carskiego systemu. Już samo nazwisko autora wystarczało, by urzędnicy cenzury przyglądali się publikacjom ze szczególną uwagą.

W zaborze rosyjskim obowiązywała jedna z najbardziej restrykcyjnych cenzur w Europie. Wiele dzieł Mickiewicza nie mogło być oficjalnie drukowanych, a jeśli już się ukazywały, często wymagały ingerencji cenzorów lub były dostępne jedynie w ograniczonym zakresie. Egzemplarze sprowadzane z zagranicy bywały konfiskowane na granicach, a biblioteki prowadziły specjalne działy ksiąg zakazanych, do których dostęp otrzymywali wyłącznie nieliczni.

Właśnie dlatego przez znaczną część XIX wieku najważniejsze polskie książki drukowano poza granicami Królestwa Polskiego – w Paryżu, Lipsku, Dreźnie, Petersburgu czy właśnie we Wrocławiu.

Dlaczego właśnie Wrocław?

Na pierwszy rzut oka może to wydawać się zaskakujące. Dlaczego pierwsze pełne wydanie „Dziadów” na ziemiach polskich ukazało się właśnie we Wrocławiu?

Odpowiedź kryje się w skomplikowanej mapie politycznej XIX wieku.

Wrocław znajdował się w granicach monarchii pruskiej. Choć państwo pruskie również prowadziło politykę ograniczania polskiego życia narodowego, system kontroli publikacji różnił się od rosyjskiego. W praktyce istniało znacznie więcej możliwości wydawania polskich książek, zwłaszcza przez prywatnych wydawców dostrzegających zapotrzebowanie na literaturę narodową.

Jednym z nich był Henryk Skutsch, kontynuujący działalność oficyny przejętej po wydawcy Schletterze. To właśnie w jego drukarni ukazało się wydanie, które dziś uznawane jest za jeden z najważniejszych druków Mickiewiczowskich opublikowanych na ziemiach polskich przed odzyskaniem niepodległości.

Co ciekawe, książki wydawane we Wrocławiu bardzo często trafiały następnie do innych zaborów. Były kupowane przez księgarzy, przewożone przez granice, przekazywane prywatnie lub trafiały do bibliotek i czytelni prowadzonych przez polskie organizacje społeczne. Dzięki temu literatura narodowa mogła docierać tam, gdzie oficjalny druk był utrudniony lub wręcz niemożliwy.

Jednym z takich świadectw jest właśnie prezentowany egzemplarz, noszący pieczęcie Towarzystwa Polskiego Bratniej Pomocy i Czytelni Polskiej w Czerniowcach. Sama obecność tych znaków własnościowych opowiada historię wędrówki książki przez różne środowiska polskiej inteligencji i pokazuje, że literatura Mickiewicza żyła nie tylko na półkach prywatnych bibliotek, lecz także w instytucjach pielęgnujących polską kulturę daleko od Warszawy czy Krakowa.

 

Dlaczego „Dziady” były książką niebezpieczną?

Dziś trudno to sobie wyobrazić. Dziady należą do szkolnego kanonu, ich fragmenty zna niemal każdy Polak, a cytaty z Wielkiej Improwizacji czy Salonu warszawskiego weszły do języka kultury. W połowie XIX wieku sytuacja wyglądała jednak zupełnie inaczej. Dla władz zaborczych nie była to jedynie literatura. Był to tekst, który wzmacniał pamięć narodową, budował poczucie wspólnoty i przypominał o utraconej państwowości.

Największe obawy cenzorów budziła przede wszystkim III część dramatu. Mickiewicz przedstawił w niej prześladowania młodzieży wileńskiej przez administrację carską, procesy polityczne, więzienia oraz mechanizmy działania rosyjskiego aparatu represji. Dla współczesnych czytelników nie była to fikcja literacka. Wielu z nich znało podobne wydarzenia z własnego doświadczenia lub z opowieści rodzinnych.

To właśnie dlatego nazwisko Mickiewicza przez dziesięciolecia pozostawało jednym z najbardziej niewygodnych dla rosyjskiej cenzury. Władze doskonale rozumiały, że literatura potrafi oddziaływać równie skutecznie jak publicystyka czy działalność polityczna. W świecie pozbawionym własnego państwa książka stawała się nośnikiem pamięci historycznej, języka i tożsamości narodowej.

Małe książki, wielka historia

Wielu kolekcjonerów zwraca uwagę na charakterystyczny format XIX-wiecznych wydań polskiej literatury. Dzisiejszy czytelnik może odnieść wrażenie, że wydawcy celowo drukowali książki w niewielkich rozmiarach. Rzeczywiście, egzemplarz Dziadów z 1862 roku mierzy zaledwie około 11 × 17,5 cm.

Czy miało to związek z cenzurą?

Po części tak, choć powodów było znacznie więcej.

Przede wszystkim niewielki format oznaczał niższe koszty produkcji. Papier należał do najdroższych elementów procesu wydawniczego, dlatego drukarze starali się maksymalnie wykorzystać każdy arkusz. Książki w formacie oktawy lub duodecymy były po prostu tańsze zarówno w druku, jak i w oprawie.

Nie bez znaczenia pozostawała także wygoda użytkowania. Literatura Mickiewicza, Słowackiego czy Krasińskiego była czytana wielokrotnie, często poza domem. Książkę można było schować do kieszeni płaszcza, torby podróżnej lub kufra. Łatwiej było również przewieźć ją pomiędzy zaborami.

Historycy książki zwracają uwagę, że właśnie mobilność miała w XIX wieku ogromne znaczenie. Polskie wydawnictwa krążyły pomiędzy Paryżem, Lipskiem, Wrocławiem, Krakowem, Lwowem, Wilnem i Warszawą, nierzadko przekraczając granice państw zaborczych. Każdy dodatkowy centymetr formatu oznaczał większe koszty transportu i mniejszą liczbę egzemplarzy możliwych do przewiezienia.

W efekcie niewielki format stał się znakiem rozpoznawczym wielu wydań polskiej literatury romantycznej.

Mickiewicz pisał wszędzie. Dosłownie.

Z życiem Adama Mickiewicza wiąże się wiele anegdot, ale jedna szczególnie dobrze pokazuje niezwykły talent poety.

Świadkowie wspominali, że podczas spotkań towarzyskich potrafił godzinami improwizować poezję bez żadnych notatek. Wystarczało podać temat, pojedyncze słowo lub motyw, aby niemal natychmiast rozpoczął recytację długich, spójnych i pełnych obrazowości utworów. Takie improwizacje budziły zachwyt słuchaczy, a niektórzy porównywali je wręcz do muzycznych koncertów wirtuozów epoki.

Nieprzypadkowo właśnie improwizacja stała się jednym z najważniejszych motywów III części Dziadów. Wielka Improwizacja nie była wyłącznie literackim zabiegiem. Mickiewicz doskonale znał ten rodzaj twórczości z własnego doświadczenia.

Znajomi poety wspominali również, że zdarzało się, iż po zakończeniu improwizacji sam nie był w stanie wiernie odtworzyć wszystkich wypowiedzianych wersów. Literatura rodziła się w danym momencie i często pozostawała jedynie w pamięci słuchaczy.

Książki, które budowały polskie biblioteki

Prezentowany egzemplarz niesie ze sobą jeszcze jedną niezwykle ciekawą historię.

Na karcie tytułowej zachowały się pieczęcie Towarzystwa Polskiego Bratniej Pomocy i Czytelni Polskiej w Czerniowcach. To nie jest zwykły znak własnościowy.

W drugiej połowie XIX wieku podobne czytelnie pełniły rolę lokalnych centrów polskiego życia intelektualnego. Organizowano w nich odczyty, spotkania, udostępniano prasę oraz książki sprowadzane z różnych części Europy. Dla wielu Polaków mieszkających poza granicami dawnej Rzeczypospolitej były one miejscem kontaktu z ojczystym językiem i literaturą.

Łatwo wyobrazić sobie, że właśnie ten egzemplarz przechodził z rąk do rąk. Być może czytał go student, nauczyciel, urzędnik, a może młody człowiek, który po raz pierwszy zetknął się z Konradem i Wielką Improwizacją właśnie w czytelni w Czerniowcach.

Takie ślady użytkowania sprawiają, że dawne książki przestają być wyłącznie przedmiotami kolekcjonerskimi. Stają się świadkami historii.

Mickiewicziana – jedne z najtrudniejszych książek na rynku

Każdy kolekcjoner prędzej czy później dochodzi do podobnego wniosku – wczesne wydania dzieł Adama Mickiewicza należą dziś do najbardziej poszukiwanych druków polskiej literatury XIX wieku.

Dotyczy to nie tylko pierwszych paryskich wydań, ale również edycji drukowanych w Petersburgu, Moskwie, Lipsku, Wrocławiu czy Warszawie. Część z nich ukazywała się w niewielkich nakładach, część była intensywnie czytana i po prostu nie przetrwała do naszych czasów w dobrym stanie. Inne przez dziesięciolecia pozostawały w bibliotekach instytucjonalnych i praktycznie nie trafiały do prywatnego obrotu.

Z tego właśnie powodu każde pojawienie się dobrze zachowanego XIX-wiecznego Mickiewicziana budzi zainteresowanie kolekcjonerów. Nie bez powodu od lat poświęcamy na naszym blogu uwagę najciekawszym wydaniom twórczości wieszcza. Pisaliśmy już o pierwszym wydaniu „Pana Tadeusza”, analizując jego historię i rzeczywistą rzadkość, przedstawiliśmy również paryskie wydanie III części „Dziadów” z 1833 roku z popiersiem autora, a także niezwykle interesujące warszawskie wydanie „Poezyj Adama Mickiewicza” z 1832 roku. Razem tworzą fascynującą opowieść o dziejach polskiej książki romantycznej oraz rynku bibliofilskim, na którym prawdziwe rarytasy pojawiają się niezwykle rzadko.

Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz. Pierwsze wydanie, Paryż 1834.

 

Najlepsze z najlepszych – miejsce, gdzie trafiają prawdziwe białe kruki

Od początku istnienia Antykwariatu Sobieski przyświeca nam jedna idea – wyszukiwanie książek, które dla większości kolekcjonerów pozostają poza zasięgiem. Nie chodzi wyłącznie o wiek czy wartość materialną. Prawdziwa rzadkość to przede wszystkim połączenie znaczenia historycznego, bibliograficznego i niemal całkowitego braku obecności na rynku.

Właśnie z tej myśli narodził się nasz autorski dział „Najlepsze z najlepszych” – miejsce poświęcone najrzadszym książkom, starodrukom i drukom kolekcjonerskim, jakie udaje nam się odnaleźć. Trafiają tu obiekty wyjątkowe, często nieobecne w regularnym obrocie antykwarycznym, a nierzadko znane jedynie z bibliotek, opracowań bibliograficznych lub dawnych katalogów aukcyjnych.

Nie są to wyłącznie najcenniejsze pozycje z naszej oferty. To przede wszystkim książki, które wyznaczają najwyższy poziom polskiego kolekcjonerstwa – pierwsze wydania, pierwodruki, wybitne starodruki, dzieła o udokumentowanej proweniencji oraz obiekty, których pojawienie się na rynku stanowi wydarzenie samo w sobie.

Prezentowane dziś „Dziady” z 1862 roku doskonale wpisują się w tę filozofię. To książka, której przez lata nie spotkaliśmy w handlu, mimo stałego monitorowania katalogów aukcyjnych, archiwów sprzedaży oraz ofert krajowych i zagranicznych antykwariatów. Takie chwile przypominają nam, że nawet po wielu latach pracy rynek antykwaryczny wciąż potrafi zaskakiwać.

Mickiewicziana – fascynujący świat, który wciąż odkrywamy

Twórczość Adama Mickiewicza od wielu lat zajmuje szczególne miejsce w naszych zainteresowaniach. XIX-wieczne wydania jego dzieł należą dziś do najbardziej poszukiwanych druków polskiej literatury. Dotyczy to zarówno pierwszych wydań paryskich, jak i edycji drukowanych w Warszawie, Petersburgu, Moskwie, Lipsku czy właśnie we Wrocławiu.

Każda z tych książek opowiada własną historię. Jedne powstawały na emigracji, inne ukazywały się pod ścisłym nadzorem cenzury, jeszcze inne przez dziesięciolecia trafiały wyłącznie do bibliotek lub prywatnych kolekcji. Wspólnym mianownikiem pozostaje jedno – dziś są to obiekty niezwykle trudne do odnalezienia.

Aktualnie szczególną uwagę poświęcamy kompletowaniu możliwie pełnego zbioru pierwszych wydań oraz pierwodruków utworów Adama Mickiewicza. To fascynujące, ale niezwykle wymagające zadanie. Obejmuje ono nie tylko najbardziej znane dzieła, takie jak Pan Tadeusz, Dziady, Sonety krymskie czy Konrad Wallenrod, lecz także pierwsze publikacje drobniejszych utworów poety, które ukazywały się na łamach XIX-wiecznych czasopism i dziś należą do najtrudniejszych do odnalezienia Mickiewiczian. Każde nowe odkrycie pozwala lepiej zrozumieć historię twórczości wieszcza i rynku dawnej książki.

 

Dlatego na naszym blogu regularnie publikujemy obszerne opracowania poświęcone najciekawszym Mickiewiczianom.

Jeżeli zainteresowała Państwa historia pierwszego pełnego wydania „Dziadów”, zachęcamy również do lektury naszych wcześniejszych artykułów:

Każdy z tych artykułów pokazuje, że kolekcjonowanie dawnych książek nie polega wyłącznie na poszukiwaniu najstarszych egzemplarzy. To przede wszystkim odkrywanie historii ludzi, drukarzy, wydawców, dawnych właścicieli oraz niezwykłych dróg, jakimi książki wędrowały przez kolejne pokolenia.

Dla najbardziej wymagających kolekcjonerów

Najrzadsze obiekty bardzo często nie trafiają do publicznej sprzedaży. Wieloletnia obecność na rynku antykwarycznym pozwoliła nam zbudować sieć kontaktów z kolekcjonerami, bibliotekami i właścicielami wyjątkowych księgozbiorów. Dzięki temu możemy pomagać w pozyskiwaniu dzieł, które od lat pozostają poza zasięgiem większości rynku.

Osoby zainteresowane najrzadszymi drukami zapraszamy do rejestracji w naszym sklepie internetowym oraz zapisania się do Newslettera VIP. To właśnie tą drogą informujemy o najcenniejszych obiektach pojawiających się w naszej ofercie – często jeszcze zanim zostaną publicznie zaprezentowane.

Fot.: Adam Mickiewicz, Kurs czwartoletni „Prelekcji paryskich”, Paryż 1845. Pierwsze wydanie.

Nie tylko dla kolekcjonerów z nieograniczonym budżetem

Choć w dziale „Najlepsze z najlepszych” prezentujemy książki osiągające nierzadko wartość wielu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, świat dawnej książki nie jest zarezerwowany wyłącznie dla najbardziej zamożnych kolekcjonerów.

W naszej ofercie regularnie pojawiają się również piękne, starannie dobrane zestawy XIX- i XX-wiecznych wydań klasyki literatury, eleganckie oprawy, pierwsze wydania mniej znanych autorów oraz interesujące książki historyczne i naukowe, które pozwalają rozpocząć własną kolekcję bez konieczności przeznaczania ogromnych środków.

Wierzymy, że kolekcjonowanie powinno zaczynać się od pasji, a dopiero później od wartości rynkowej.

Fot. Adam Mickiewicz, pierwodruk sonetu Do Niemna. „Dziennik Warszawski”, 1826 (lipiec–wrzesień).

 


Zapraszamy do galerii

W galerii zamieszczonej poniżej prezentujemy nie tylko omawiane wydanie „Dziadów”, ale również inne wyjątkowe dzieła polskiego romantyzmu, które znajdują się obecnie w naszej ofercie. Można wśród nich znaleźć rzadkie wydania utworów Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Cypriana Kamila Norwida oraz innych twórców epoki.

Być może to właśnie tam czeka książka, która stanie się ozdobą Państwa biblioteki lub początkiem fascynującej kolekcji.

 

 

Polecane produkty
Polecane artykuły
Pierwsze wydanie i pierwodruk "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza
Pierwsze wydanie i pierwodruk "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza
12-09-2018
Pierwsze wydanie i pierwodruk "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza, czyli jak to z tym Tadziem było... W katalogu naszej najbliższej aukcji, która odbędzie się już w sobotę 6 października 2018, znalazło się paryskie wydanie "Pana Tadeusza" z 1834 roku.... Pierwsze wydanie "Pana Tadeusza"...
Mickiewicz - Dziady cz. III,  wyd. Paryż 1833r. z popiersiem autora
Mickiewicz - Dziady cz. III, wyd. Paryż 1833r. z popiersiem autora
14-06-2019
Mickiewicz - Dziady cz. III, wyd. Paryż 1833r. z popiersiem autora Pisaliśmy już o pierwodrukach i pierwszych wydaniach dzieł wieszczów oraz ich popularności. Są to książki cenne nie tylko z uwagi na swą ważną rolę w literaturze narodowej, ale również wartość materialną. Wakacje...
Mickiewicz- Poezye Adama Mickiewicza. Pięć Tomów w iednym z portretem Autora. W Warszawie 1832
Mickiewicz- Poezye Adama Mickiewicza. Pięć Tomów w iednym z portretem Autora. W Warszawie 1832
30-10-2019
MICKIEWICZ Adam - POEZYE ADAMA MICKIEWICZA. Pięć tomów w jednym z portretem Autora. Nowa powiększona i przerobiona edycya (Nowy Parnas Polski). "Najlepsze z najlepszych", czyli creme de la creme, "The best of the best" to dział, gdzie prezentujemy rzeczy ekstremalnie rzadkie, druki cenne...
Wzornik wydawniczy : Mickiewicz - Pan Tadeusz z illustracyami Andriollego, Lwów 1882
Wzornik wydawniczy : Mickiewicz - Pan Tadeusz z illustracyami Andriollego, Lwów 1882
03-08-2018
Przecudnej urody wzornik wydawniczy "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza z rycinami Elwira Androllego.
Słowacki- Beniowski. Poema Lipsk 1841 - pierwsze wydanie.
Słowacki- Beniowski. Poema Lipsk 1841 - pierwsze wydanie.
25-10-2018
SŁOWACKI- BENIOWSKI. Poema Lipsk 1841, pierwsze wydanie. Pierwodruki i piersze wydania dzieł trójcy wieszczów romantycznych [Zygmunt Krasiński, Adam Mickiewicz i Juljusz Słowacki] cieszą się rosnącym zainteresowaniem. Są to ksiażki cenne nie tylko z uwagi na swą ważną rolę w...
Słowacki- Anhelli, Paryż 1838, pierwsze wydanie.
Słowacki- Anhelli, Paryż 1838, pierwsze wydanie.
21-02-2019
Słowacki- Anhelli, Paryż 1838, pierwsze wydanie. Pierwodruki i pierwsze wydania dzieł trójcy wieszczów romantycznych [Zygmunt Krasiński, Adam Mickiewicz i Juljusz Słowacki] cieszą się rosnącym zainteresowaniem. Są to książki cenne nie tylko z uwagi na swą ważną rolę w literaturze...
Słowacki - Poema Piasta Dantyszka Herbu Leliwa O Piekle, wyd.1 Paryż 1839
Słowacki - Poema Piasta Dantyszka Herbu Leliwa O Piekle, wyd.1 Paryż 1839
22-07-2019
Na łamach działu "Najlepsze z najlepszych" zagościł SŁOWACKI - POEMA PIASTA DANTYSZKA HERBU LELIWA O PIEKLE wyd.1 Paryż 1839. Rzadka i cenna pozycja bibliofilska!
Słowacki- Trzy Poemata. Wyd.1, Paryż 1839.
Słowacki- Trzy Poemata. Wyd.1, Paryż 1839.
08-08-2025
Słowacki- Trzy Poemata. Wyd.1, Paryż 1839. Rzadki pierwodruk w ofercie antykwariatu online.
Najlepsze z najlepszych. Bibliotheca Fratrum Polonorum. Skarbnica dorobku piśmienniczego braci polskich.
Najlepsze z najlepszych. Bibliotheca Fratrum Polonorum. Skarbnica dorobku piśmienniczego braci polskich.
21-06-2018
Najlepsze z najlepszych. Bibliotheca Fratrum Polonorum. Skarbnica dorobku piśmienniczego braci polskich. Od dłuższego czasu pragniemy podzielić się z Państwem na naszym blogu dziełami najlepszymi z punktu widzenia inwestycyjnego, bo najbardziej rzadkimi starodrukami polskimi lub trudno...