KRASIŃSKI- NIEDOKOŃCZONY POEMAT wyd. Paryż 1860
KRASIŃSKI- NIEDOKOŃCZONY POEMAT wyd. Paryż 1860
- Watch the product:
- Add feedback:
- Code: 21876
-
Availability:
Exists
(1 szt.)
-
[KRASIŃSKI Zygmunt]
Niedokończony
POEMAT
(Z pośmiertnych rękopisów)
Paryż 1860, w Księgarni Polskiej, str. 188, format 13x21cm
Wyd. 1 całości.
Pod powyższym tyt. wyd. "Nie-Boską komedię. Cz. 1. Wstęp i ułamki pierwszego aktu". Utwór powstał w latach 1838-1852. Zob. NK 8, poz. 237.
Dzieje młodzieńczego wtajemniczenia w świat — rozpoznania własnej pozycji oraz mechanizmów rządzących historią i polityką.
Młodzieniec, zwany także w kilku miejscach hrabią Henrykiem, jest tu głównym bohaterem. Towarzyszy mu przewodnik, nauczyciel i przyjaciel zarazem, uduchowiony i rozmodlony Aligier, czuwający nad wstępnym rozwojem młodego człowieka. Utwór ten, nazwany Niedokończonym poematem, powstawał w latach 1838–1852. W zamyśle autora miał stanowić preludium Nie-boskiej komedii, jej dopisaną później pierwszą część. Tak pisał o tym Zygmunt Krasiński do Delfiny Potockiej 20 marca 1840 r. z Mola di Gaeta we Włoszech:
„Już tego poematu jest część jedna, sama nic nieznacząca, dopiero ważna, kiedy pierwszą część i trzecią, ostatnią, za towarzyszki dostanie. Ta część (…) zowie się Nie-boska komedia. (…) Ten, co ludzkość, co typ człowieka wystawia, hr. Henryk, na początku pierwszej części ledwo młodym jest. Ta pierwsza część, będzie to poema młodości. Przyjaciel starszy jest przy nim. Ten przyjaciel to anioł stróż, widomy, dopóki człowiek dzieckiem, dopóki walka życia niepoczęta jeszcze, a znikający, jak tylko się pocznie. Scena otwiera się na górach niedaleko Wenecji. Młodzieniec hasa po nich i poluje, tymczasem przyjaciel został na szczycie skały i modli się do Boga o tę duszę, co wkrótce żyć zacznie w realnym świecie i walczyć wśród rozerwania świata. Prosi Boga, by mu pozwolił snem fantastycznym prawdę jej ukazać. Wieczorem obłąkuje go w dolinie mgłami zawianej, nagle sen ciężki zsyła mu na oczy. Młodzieniec zasypiając marzy, że twarz przyjaciele przemienia się w na twarz Danta. Sen się zaczyna. Duch Danta wiedzie młodzieńca. W tym świecie ma być prawda epoki naszej. Epoka nasza jest przejścia epoką. Każda podobna nosi barwę przeważną złego, bywa piekłem na ziemi, bo z jednej strony wiary stare upadły, nowe nie wywikłały się jeszcze. Równie gwałtownie i nieubłaganie jedni ludzie stoją przy prawach przeszłości, drudzy przy nadziejach przyszłości! A pierwsze już niesłuszne, drugie jeszcze nie są słuszne, zatem walka wszędzie. W innych epokach, gdy są ścisłe, pewne wiary niezawodne, określone niebiosa, obrzędy, religie, piekło bywa gdzieś, ale nie tu. W naszych czasach piekieł nie ma za ziemią, pod ziemią, ale są one na ziemi. W tym śnie zatem Dante prowadzi młodzieńca po ziemi, do koszar, gdzie wojska, czyli uzwierzęceni ludzie! Do sekretnych policji, gdzie uszatanieni ludzie! Do giełdy, gdzie upodleni ludzie. Do klubów, gdzie zwariowani ludzie; do fabryk, gdzie nędzą niżej od zwierząt przyduszeni ludzie! Pokazuje mu wszędzie Dobry Byt (który jest środkiem godziwym i potężnym) wzięty za cel, a przez to zamieniony na niegodziwość i podłość. Słowem, ten sen fantastyczny niczym innym, jak wprowadzeniem aktora na scenę i opisem dekoracji na tejże scenie będącej. Gdy się przebudzi młodzieniec, pełny wstrętu i magicznych przelęknień, gdzież się przebudzi? Ot, w mieście, które kochasz, w Wenecji! (…)
Wiesz, co w drugiej części, w tej, którąś czytała. Jest to wiek męski, polityka, osobisty interes, walka wyobrażeń arystokratycznych z demokratycznymi, nareszcie przegrana pozorna pierwszych, zgon Henryka, zwycięstwo ludu, a jednak, przy końcu, śmierć naczelnika demokracji i wyznanie ust umierających jego: »Galilaee, vicisti«” (Z. Krasiński, Listy do Delfiny Potockiej, oprac. Z. Sudolski, t. I, s. 200-201).
Rzadkie!
OPRAWA TWARDA PÓŁSKÓREK Z EPOKI, ZŁOCENIA NA GRZBIECIE
Stan DB/ drobne otarcia krawędzi, podniszczony grzbiet, pieczęci oraz wpisy własnościowy na k. tyt i przedtyt.
Ask a question about the product. Our team will be happy to provide a detailed answer to your inquiry.
Polish