SMOLIKOWSKI - HISTORYA ZGROMADZENIA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO t.1-4 [komplet w 4 wol.]

  • Dodaj recenzję:
  • Kod: 17542
  • Dostępność: Jest Jest  (1 szt.)

SMOLIKOWSKI - HISTORYA ZGROMADZENIA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO t.1-4 [komplet w 4 wol.]

SMOLIKOWSKI

HISTORYA ZGROMADZENIA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

t.1-4 [komplet w 4 wol.]

T. I: Kraków Księg. Spółki Wydawniczej Polskiej: nakł. aut. 1892 (Kraków: Druk. "Czasu" Fr. Kluczyckiego i Ski) ; [10], 261, [2] s., [1] k. tabl. 22 cm.

T. II: Kraków Księg. Spółki Wydawniczej Polskiej: nakł. aut. 1893 (Kraków: Druk. "Czasu" Fr. Kluczyckiego i Ski); [6], 367, [4] s., [5] k. tabl. err. 22 cm.

T. III: Kraków Księg. Spółki Wydawniczej Polskiej nakł. aut. 1895 (Kraków: Druk. "Czasu" Fr. Kluczyckiego i Ski); [6], 429, [3] s., [6] k. tabl. : err. 22 cm.

T. IV: Kraków Spółki Wydawnicza Polska: nakł. aut., 1896 (Kraków : Druk. "Czasu" Fr. Kluczyckiego i Ski); [6], 348, [1] s., [5] k. tabl. ; 22 cm.

Pierwsze wydanie podstawowej monografii Zgromadzenia Zmartwychwstańców, autorstwa historyka i Generała Zakonu ks. Pawła Smolikowskiego. Dwie heliograwiury odbite w Wiedniu i liczne portrety

"Tak opisuje życie ówczesnych emigrantów jeden z nich, a przyszły Zmartwychwstaniec, X. Semenenko. Był on wtedy już zupełnie bez wiary, a niebezpiecznym socyalistą, którego energicznie poszukiwała policya paryska. Pierwszy przełożony Zmartwychwstańców, Bogdan Jański, owego czasu sęsymonista, należał do sekty socyalistycznej, a był w niej jednym z głównych, wraz ze swym przyjacielem sławnym radykałem Carnot. Trzeci współzałożyciel Zgromadzenia przyszłego Zmartwychwstania, Kajsiewicz w nic już wonczas nie wierzył i do masoneryi przystał. Za to Mickiewicz był nie tylko praktykujący, ale pełen uniesień religijnych (...) Mickiewicz odczuwał stan emigracyi polskiej boleśnie. „Wszystko co nas otacza – pisał do Kajsiewicza – bardzo jest smutne i przyszłość ciemna. Nie czułem dość siły, aby was cieszyć”. – „U nas ciągłe kłótnie i pojedynki – użala się innym razem. – istna wieża Babel! Ja żyję bardzo smutny”. – Razu pewnego, bardziej niż zwykle znękany niedobremi wieściami, jakie go z kraju dochodziły i tem, co się działo na emigracyi, gdy, jak zwykle, pewnego piątku zebrało się u niego grono jego towarzyszy po wysłuchaniu wspólnem Mszy św., zawołał do nich: „Niema dla nas innego ratunku – trzeba nowego Zakonu. Ale kto go założy? Ja? za pyszny. Ty? (do Platera) zanadto arystokrata. Ty? (do Zaleskiego) zbyt demokrata. Trzeba na to świętego. – Jański założy.” – I Jański założył".

MIĘKKA OPRAWA BROSZUROWA

Stan DB/ zakurzenia okładek, niewielki ubytek jednej z okładek; pieczęci; w t.IV jedna składka luzem, część kart nierozcięta